Z Wołowca do Nieznajowej

Po krótkim epizodzie z samotnym świerkiem, na horyzoncie Wołowiec. Sprawny przejazd, porzucenie samochodu gdzieś na poboczu, a potem długi spacer z Wołowca do Nieznajowej. Ciepłe popołudniowe słońce wciąga coraz głębiej w bezludzie. Niemal absolutna cisza tak bardzo dezorientuje miejski umysł, że przestaje on rejestrować niezwykle głośne śpiewy ptaków, odgłosy owadów i szum strumieni. Dominująca dookoła zieleń nie potrzebuje chyba towarzystwa wielu innych barw, poza spokojnym błękitem nieba.

KOMENTARZE

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Znajdź na stronie
JASNOŚĆ I KONTRAST

Jeżeli zajmujesz się fotografią to doskonale wiesz jak profesjonalnie skalibrować swój monitor. Jeżeli nie chcesz sobie zaprzątać głowy kalibracją, to spróbuj tak ustawić swój monitor podstawowymi “pokrętłami” jasności i kontrastu, aby odróżnić przynajmniej jedenaście stopni szarości na powyższym pasku. To pomoże ci zobaczyć znacznie więcej szczegółów na większości fotografii.

Kanał RSS - SM
© Copyright by Marek Jędra