Z lodowym makijażem bukowi do twarzy

W kalendarzu już grudzień ale za oknem zimy nie widać. Dzisiaj nad ranem zawitał jednak pod moim domem mróz, po dosyć gęstej wieczornej mgle. Ustępująca przed południem mgła ukazała przepiękny makijaż, pozostawionych do tej pory liści na niewielkich bukowych sadzonkach. Gdyby nie słońce, które pojawiło się koło trzynastej, można by spędzić z obiektywem między tak przystrojonymi liśćmi nawet cały dzień.

Post a Comment

Your email is never published nor shared. Required fields are marked *

*
*