Takie zakończenie roku to rozumiem

Sylwestrowy poranek często kojarzy się z zimą, śniegiem i raczej pozbawionym kolorów niebem. Tym razem za moim oknem rzeczywistość okazała się zupełnie nieprzewidywalna. Zwarty dywan równomiernie i gęsto utkanych chmur, wpuścił pierwsze promienie wschodzącego słońca, wąską szczeliną od wschodu. Tak fantasmagoryczny obraz trwał zaledwie krótką chwilę. Na szczęście po otwarciu pierwszego oka zdążyłem zrobić kilka kadrów. Po całkowitym przebudzeniu świat udawał że znów jest normalnie…

Post a Comment

Your email is never published nor shared. Required fields are marked *

*
*