Sierpniowe pajęczyny

Stare przysłowie mówi, że nie ma na świecie właściciela aparatu fotograficznego, który nie sfotografowałby w swoim życiu jakiejś pajęczyny. Aby nie igrać z losem postanowiłem zaczaić się wczesnym rankiem na moją własną wizję pajęczyny, nieopodal namiotu, czyli centrum z gorącą kawą. Ze względu na bliskość do kawy, zrezygnowałem ze zbyt odległych wypraw i w zamian tego skoncentrowałem się na dwóch-trzech najbliższych okazach w zasięgu wzroku. Próbując poszukiwań jakiegoś kadru w wersji makro, zużyłem szybko dwa kubki kawy a pajęczyny praktycznie wyschły. Podstawowe minimum jednak wykonałem, co widać na załączonych dowodach rzeczowych.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

This site is protected by reCAPTCHA and the Google Privacy Policy and Terms of Service apply.

Jeżeli zajmujesz się fotografią to doskonale wiesz jak profesjonalnie skalibrować swój monitor. Jeżeli nie chcesz sobie zaprzątać głowy kalibracją, to spróbuj tak ustawić swój monitor podstawowymi „pokrętłami” jasności i kontrastu, aby odróżnić przynajmniej jedenaście stopni szarości na poniższym pasku. To pomoże ci zobaczyć znacznie więcej szczegółów na większości fotografii.

SZUKAJ NA STRONIE
SUBSKRYBUJ NOWE FOTORELACJE
Informuj mnie o nowych fotorelacjach.