Rezerwat Sine Wiry

Nagła zmiana pogody, o której wspominałem w poprzednim wpisie, rozciągnęła się na całą resztę dnia (30-go czerwca). Zjeżdżając po godzinie piętnastej z Wierchu Wyżniańskiego w kierunku Cisnej, pogoda zrobiła się na tyle kolorowa, że w Dołżycy pociągnąłem kierownicą w prawo, w kierunku Buka, aby z ujścia Wetlinki podreptać do rezerwatu Sine Wiry. To w sam raz na krótki popołudniowy spacer. Wyjście okazało się bardzo przyjemne. W samym rezerwacie turystów niezbyt wielu a światła całkiem sporo. W ramach przerwy w marszu ustrzeliłem trochę wodno-kamiennych kadrów. Wstyd się przyznać, ale decyzja o wyjściu i pęd do lasu były tak silne, że statyw został w samochodzie. Wrzucam więc kilka fotek z “wolnego wybiegu”.

Post a Comment

Your email is never published nor shared. Required fields are marked *

*
*