Kozie Kąty rok później

Mniej więcej po roku, znów w październikowym słońcu, krótkie odwiedziny lasu Bronaczowa i rezerwatu Kozie Kąty. Buki dookoła pomalowane już jesienią, choć gdzie niegdzie można zauważyć drzewa z jeszcze zieloną koroną. Po raz kolejny odebrałem lekcję, że po dosyć szybkim podejściu na kilka pagórków, robienie zdjęć bez statywu nie jest najlepszym pomysłem.

 

Post a Comment

Your email is never published nor shared. Required fields are marked *

*
*