Nadwiślańskiej mgły ciąg dalszy

No cóż, nie wszystko udaje się przewidzieć… Opisywane w poprzednim wpisie oczekiwanie na spektakularny wschód słońca wśród mgieł, nie przyniosło upragnionego rezultatu. Mgła była tak gęsta, że zaczynała ustępować znacznie później niż sądziłem. Poza tym spowiła absolutnie wszystko, więc kiedy pojawiło się słońce, nie potrafiło się przez nią przebić. Wszystko co zarejestrowałem aparatem jest więc dalekie od zamierzenia. Wrzucam jednak do kolekcji, aby pozostał ślad z porannego wypadu. Proszę o wybaczenie nadmiernej ilości zdjęć z nadwiślańskich, zamglonych i oszronionych już z lekka traw. Przemarznięty w tym dniu po raz pierwszy tej jesieni, tak właśnie chcę zapamiętać ten poranek 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Jeżeli zajmujesz się fotografią to doskonale wiesz jak profesjonalnie skalibrować swój monitor. Jeżeli nie chcesz sobie zaprzątać głowy kalibracją, to spróbuj tak ustawić swój monitor podstawowymi „pokrętłami” jasności i kontrastu, aby odróżnić przynajmniej jedenaście stopni szarości na poniższym pasku. To pomoże ci zobaczyć znacznie więcej szczegółów na większości fotografii.

SZUKAJ NA STRONIE
SUBSKRYBUJ NOWE FOTORELACJE
Informuj mnie o nowych fotorelacjach.