Kilka kroków od Zakopianki

We  godzinach porannych, przy pomocy obiektywu makro, postanowiłem się przyglądnąć jakimś zmrożonym i uschniętym badylom. W tym celu oddaliłem się od Krakowa jedynie kilka kilometrów na południe wzdłuż słynnej Zakopianki. Po wczorajszym pięknym słońcu, które nadtopiło co nieco śniegu, tęgi poranny mróz oblał wiele uschniętych roślin krystalicznym lodem. Zmrożonych traw i badyli wystarczyłoby na całkiem duży album fotograficzny, jednak z racji panującej temperatury uznałem, że dzisiaj wyjątkowo nie potrzebuję kilkuset obmarzniętych badyli na zdjęciach. Zadowoliłem się jedynie kilkoma, a przez resztę dnia delektowałem się ciepłem z domowego kaloryfera.

Post a Comment

Your email is never published nor shared. Required fields are marked *

*
*