Jest jesień to muszą być grzyby

Bardzo suchy październik, jednak wspólnie z kuzynem postanowiliśmy poszukać grzybów, kilkadziesiąt kilometrów na południowy wschód od Krakowa. Po pięciu godzinach wspaniałej włóczęgi po lesie, zgodnie z przewidywaniami w koszu widać dno. Do aparatu można jednak było włożyć znacznie więcej gatunków niż do koszyka. Wszystkie postarałem się na ile potrafię oznaczyć, jednak jeżeli zbłądzi tutaj jakiś mykolog i znajdzie w moich oznaczeniach błąd, to proszę nie krzyczeć tylko uprzejmie donieść mailem. Obiecuję że poprawię.

Post a Comment

Your email is never published nor shared. Required fields are marked *

*
*