Jesienią z Krempnej do Ożennej

Na niebie sporo chmur, dosyć ponuro, ale koniecznie trzeba wyskoczyć po sery do bacy na Żydowskie. To po drodze z Krempnej do Ożennej. Bliżej lasu odkrywam, że brak słońca całkiem pomaga jesiennemu wizerunkowi niektórych fragmentów tej mało uczęszczanej drogi. Odkryłem, że jesień w słonecznej scenerii podkręca uśmiech na twarzy, a ta konkretna, trochę bardziej pochmurna, zmusza do zadumy i refleksji. A zatem szybka akcja, kilka fotek, powrót do samochodu i jazda po ser. A nuż baca sprzeda go jeszcze komuś innemu i będzie problem.

Post a Comment

Your email is never published nor shared. Required fields are marked *

*
*