Gdańsk zimowo na niby

Wszystkie moje wcześniejsze, grudniowe spotkania z Gdańskiem były znacznie bardziej zimowe. Tym razem chociaż ludzie na ulicach nosili płaszcze, kurtki i czapki, to malowane ciepłym słońcem fasady budynków i bruk ulic, nie miały nic wspólnego z zimą. Oczywiście plany jak zwykle miałem bardziej rozległe, jednak uległem głównie mojej słabości, czyli ulicy Mariackiej. Popatrzcie sami. Może za kilka lat takie zimy będą już normą…

Post a Comment

Your email is never published nor shared. Required fields are marked *

*
*