Epitafium dla świerka

Poobiedni przeskok z Radocyny do Wołowca, drogą przez Czarne i Jasionkę. Gdzieś niedaleko Jasionki, na starannie wykoszonej łące, pozował samotny świerk. Dosyć szybko przesuwające się po niebie chmury obdarowywały go światłem lub cieniem. Zatrzymałem się na jedno szybkie ujęcie, ale w praktyce wyszło z tego całkiem spore epitafium dla jednego drzewa.

Post a Comment

Your email is never published nor shared. Required fields are marked *

*
*