Bieszczady latem

Weekendowy wypad z bratem w Bieszczady. Zatrzymaliśmy się na dwa dni Pod Rawkami i zrealizowaliśmy kilka tras. Od czasu do czasu udało się wyjąć aparat i kilka wspomnień przywieźć ze sobą do domu. Trafiliśmy na bardzo fajną pogodę. W lipcu w Bieszczadach mogło być różnie. Wróciliśmy do miasta z “akumulatorami” naładowanymi lipcową bieszczadzką zielenią i wiatrem z połonin. Oczywiście w popołudniowo-wieczornych przerwach był czas na “giganta”, bigos a także ognisko.

Post a Comment

Your email is never published nor shared. Required fields are marked *

*
*